LUDOWE FORMY

Pierwsza z prezentowanych chałup nawiązuje do ludowych form norweskich, przeżywających obec­nie swój wielki renesans (). A teraz proszę się nie przerazić, ale chałupka ubijana i lepiona jest z… gliny. Glina — Jeśli jest jej pod dostatkiem — „zbrojona” chrustem i wzmacnia­na kamieniami, stanowi’ znakomity materiał bu­dowlany o dużych walorach izolacyjnych 1 znacz­nej wytrzymałości. Dach wraz z konstrukcją wspierającą wykonany jest z okrąglaków I pni z zachowanymi partrami ikory. Swego rodzaju cu­riosum znajduje się jednak dopiero na dachu. Otóż zgodnie z tradycją norweską na kilku war­stwach papy kładziemy dorodną murawę, w któ­rą nie zawadzi wysiać nieco kwiecia.Dużą atrakcją może być również wnętrze chału­py . Romantyczno-prymitywny charakter ‚wnętrza będzie zależeć od właściwego doboru sprzętów i detalu.

JEDNOŚĆ KOMPOZYCYJNA

Należy dążyć do jedności kompozycyjnej, funkcjonalnej i prze­strzennej obejmującej zarówno wnętrze, jak i to, 0         dzieje się ma ganku. Całą tę przestrzeń po­winniśmy traktować łącznie jak jedno wnętrze, 192 podzielone jedynie ze względów atmosferycznych. Następną grupę domków stanowić będą tzw. „chałupy”. Nawrót do ludowych form budowa­nia, do neoprymitywizmu w architekturze rekrea­cyjnej, daje się zaobserwować w całej Europie,to zarówno przy adaptacjach istniejących cha­łup, jak I w budowaniu nowych. Szczególnie urze­kają małe domeczki rekreacyjne, jakie widuje się na działkach w Czechosłowacji ‚i w Norwegii. Moda na neoprymitywizm daje się łatwo wytłu­maczyć ogromnym wzrostem cen usług, który do­prowadzi do niemal wyłącznego budowania wła­snymi siłami bez pomocy fachowców. Łatwiej jest wtedy, mając do dyspozycji wyłącznie elementar­ny warsztat, szukać urody 1 wyrazu w romantycz­nym prymitywizmie.

PODNOSZENIE STANDARDU

Okazuje się, że podnoszenie standardu użytkowego prowadzi jednocześnie do wzbogacenia wyrazu architekto­nicznego.Również w następnym rozwiąraniu ganek wystąpi jako listotny element kompozycji. Tym razem bę­dzie to już nieco poważniejsza realizacja, obej­mująca program średniego domku wczasowego .Na plonie całości rozróżniamy trzy podstawowe struktury funkcjonalne. Część sypialmo-wypoczyn- kową we wnętrzu, część rekreacyjno-jadalną na zewnątrz, w obrębie ganku oraz trzysegmentowy blok magazynowy dostępny częściowo z zewnątrz. Spory stół no kobyłkach jest sprzętem wędrują­cym. Normalnie stoi na ganku, ale miejsce dla niego na wypadek nBepogody przewidziane jest również we wnętrzu pod oknem.Ciekawa jest ikonstrukcja domku, częściowo od­słonięta i rozegrana w kompozycji przestrzennej. Dość efektowne podpory i stężenia, podtrzymu­jące dach ponad gankiem, wykorzystane zostały jednocześnie jako podparcie siedzisk. Istotnym elementem architektury domku jest ścia­na między gankiem a wnętrzem. Powinna być ona w miarę możności mocno przeszklona, mo­że nawet częściowo ażurowa.

KOLEJNY PROJEKT

Projekt kolejnego domku, który weźmiemy na warsztat, mieć będzie tak! właśnie ganek, na którym umieścimy kącik jadałno-wypoczynkowy . Ganek nakryty jest jakby przedłuże­niem dwuspadowego dachu. Ta’ki nadwieszony daszek załamałby się jednak, gdyby nie podpar- oie, jakie widzimy na jego zakończeniu. Na tym me kończą się jednak atrakcje projektu. Intere­sująco rozwiązane zostało pomieszczenie na na­rzędzia I akcesoria ogrodnicze. Ni to szafa, ni to skrzynia, ni to komórka. Ów nieokreślony pojem­nik jest poszerzeniem bryły budynku obniżonym przez s|Xidek połaci dachowej. Dach nad tym pomieszczeniem jest odchylany niczym klapa 1 wykładany na połać dachową, podobnie jak kla­pa pionowa, której otwarcie w dół ułatwia zagospodarowanie wewnątrz. Gdyby tak zrezygno­wać z ganku i z pojemnika, wtedy pozostałaby z domku bardzo ubożuchna I monotonna bryłka pozbawiona wszelkiego charakteru.

AMBITNE PROJEKTY

Chyba już dość tak zwanych „ambitnych” i „po­mysłowych” projektów, tym bardziej że i tak ocierać się już zaczynamy o granice praworząd­ności, nie mówiąc już o granicach obyczaju i przyzwyczajeń, które zapewne dla wielu dawno już zostały przekroczone. Zbliża się przecież ko­niec rozdziału * najwyższy Już czas popracować na „solidną i zrównoważoną’* opinię. Następne projekty będą już więc spokojniejsze. Oczywiście nie zrezygnujemy ani z pomysłowości rozwiązań, ani z poszukiwań ciekawszego wyrazu, jednak wszystko to będzie się odbywać środkami archi­tektonicznymi, do których jesteśmy już w jakiś sposób przywyczajeni. Weźmy na przykład ga­nek. Forma znana od dawien dawna, mimo to pozwalająca ma oiągle nowe, ciekawe interpre­tacje.

ORYGINALNE ROZWIĄZANIE

Otrzymaliśmy w ten sposób rozwiązanie bardzo oryginalne, a jednocześnie rzeczowe i praktycz­ne. Siedząc na górze jesteśmy trochę „ponad”, szerzej ogarniamy krajobraz, możemy sobie spo­kojnie pomyśleć I popracować. Podczas snu .czu­jemy się tu bardziej bezpiecznie, a każdy szmer, co jest istotne w okresie dojrzewania owoców, słyszymy z bardzo daleka. Mimo to z akceptacją budowy możemy mieć kło­poty typu administracyjnego. W przepisach wy­mienia siię 3 m ja’ko nieprzekraczalną wysokość wszelkich działkowych altan. Będziemy wpraw­dzie przekonywać wszystkich, że sam domek nie ma więcej niż 3 m, że tylko „nogi” są długie, a domek Jest bardzo malutki, że wreszcie w prze­pisach jest mowa o domku, a nie o tym, jak wysoko jest on zawieszony. Mówiąc to wszystko wiemy, że sprawa ma się nieco inaczej. Należy jednak sądzić, że zarząd POD rozbrojony samą koncepcją domku nie będzie zbyt formalizować, tym bardziej że wspomnieć możemy o pilnowaniu również sąsiednich działek, oczywiście w bliżej nieokreślonych terminach.

CAŁA KONSTRUKCJA

Cała konstrukcja opiera się na czterech potęż­nych palach (14X14 cm), wkopanych w ziemię na głębokość 120 cm I obłożonych tam kamie­niami zalanymi zaprawą cementową. Cztery wy­stające słupy na wysokości 2 m wiążemy podwa­liną (8X14 cm) za pomocą złączy ciesielskich. Na podwalinie oprze się nie tylko szkieletowa konstrukcja ścian, ale i belki będące konstrukcją podłogi. Następne, wieńczące już wiązanie słu­pów odbędzie się za pomocą oczepu (8X14 cm) na wysokości 1,80 od górnej krawędzi podwali­ny. Na oczepie (belce wieńczącej) oparte zosta­ną krokwie dachu namiotowego krytego słomą. Długość pali głównych, jak wynika z prostego rachunku, powinna wynieść około 5 m (razem z częścią wkopaną w ziemię). Wspornikowe wy­sunięcie dwóch podwalin na jedną stronę dom­ku pozwoli na konstrukcję balkonu, z którego opuszczone są schodki. W ten sposób część rekreacyjna domku została zawieszona ponad działką i rzeczywiście nie zajmie wcale miejsca, które przeznaczamy na część gospodarczą, ma­gazyn narzędzi czy podręczny warsztat, w ob­rębie czterech „nóg” domku. Dobrze będzie za­kryć całe to zaplecze pnączami, prowadząc je nawet wyżej, aż do samej strzechy.

NIEBAGATELNA KORZYŚĆ

Wy­nika stąd jeszcze jedna niebagatelna korzyść. Skrzynki z zielenią stanowią doskonałą izolację połaci dachowych, która chroni wnętrze przed nagrzaniem w gorące dni. Możemy takimi skrzyn­kami zastawiać całą powierzchnię dachu i wtedy rzeczywiście domek nie zabierze nam nic z are­ału upraw. W każdym razie jest to projekt dla tych, którzy trzęsą się nad każdym skraweczkiem, żałując ziemi nie tylko na domek, ale nawet na postawienie najmniejszej ławeczki. Czas na następne architektoniczne osobliwości. Zgodnie z obietnicą nastąpi teraz prezentacja domku, którego część rekreacyjna również nie zajmie nic z działkowej powierzchni. Tym razem jednak nie będziemy budować w ziemi, tylko – w powietrzu nad działką. Będzie to typowy przy­kład osadnictwa palowego, w którym celowali nasi przodkowie z okolic Gopła i Biskupina .

SZCZEGÓLNA WYTRZYMAŁOŚĆ

W takim wypadku sprawy Izolacji nabiorą jeszcze większego zna­czenia. Taką właśnie „mieszaną” konstrukcję oglądamy na „karcie technicznej” naszej zie­mianki .Szczególną wytrzymałość – jak na budownictwo działkowe – wykazać musi również konstrukcja dachowa. Zgodnie bowiem z obietnicą będzie to dach… uprawny. Ziemi wprawdzie nie będzie,, my sypać bezpośrednio na jego powierzch­nię, ale znajdzie się ona w drewnianych skrzyn­kach, obsianych bogatą zielenią. W każdym ra­zie ciężar ziemi (plus „ogrodnika”) zmusza nas do poważniejszego potraktowania belek stropowych.Skrzynki z ziemią mają jednakowy znormalizo­wany format i ustawiane są na długich listwach przybitych na powierzchni połaci dachowej. Ta­kie lekkie podniesienie zapewni przewiew między dachem a spodem skrzynek. Ustawienie zieleni na płaszczyźnie nachylonej do słońca nie tylko zapewnia jej odpowiednie warunki wegetacji, ale i zakrywa również brzydką płaszczyznę papy.

IZOLACJA

Budynek jest mu­rowany z cegły lub z kamienia na całym swoim obwodzie, również i ściana wejściowa (do wyso­kości okien). ściany domku są właściwie muramioporowymi, trzymającymi masywy ziemne ze wszy­stkich stron, muszą więc posiadać odpowiednią wytrzymałość (55 cm) na boczne parcie gruntu. Drugim warunkiem powodzenia jest ideatna izo­lacja pionowa na całym zetnięciu ziemi z mu* rem. Izolację taką najlepiej można wykonać z dwóch warstw papy klejonej gorącym lepikiem. Izolację zakłada się w wykopie, w którym ziemia odsłonięta jest ok. 50 cm od muru. Dopiero po jej wyschnięciu zasypujemy wykop zewnętrzny. Jeśli murowana konstrukcja nam „nie leży’’, mo­żna poprzestać jedynie na ścianie kamiennej w pobliżu drzwi, budując resztę ścian z bali drew­nianych o większym przekroju.