DZIAŁKOWA ZIELEŃ

Pomysł jest bardzo pro­sty i polega na określeniu bryły domku zupełnie bez pomocy… ścian. Zamknięcie przestrzeni dom­ku odbywa się wyłącznie za pomocą połaci da­chowych. „Na oko” przypomina on drewniany namiot albo po prostu dwuspadowy dach zdję­ty z jakiegoś domku i postawiony w działkowej zieleni. Omówimy aż trzy różne warianty tego ciekawego rozwiązania, chodzi tu bowiem o wy­kazanie, jak duże możliwości interpretacji funk­cjonalno-przestrzennej kryją się w tak prostym pomyśle. Tym razem jednak przyjmiemy odwrot­ną kolejność, zaczniemy od wariantu najbogat­szego, najbardziej rozwiniętego, przechodząc do przykładów mniej skomplikowanych.

MAŁE FORMY

Na małych laboratoryjnych formach zawsze łat­wiej Jest omawiać sprawy bardziej skomplikowa­ne. Ale znając już metodę montażu, możemy sa­modzielnie rozszerzać projekt dodając kilka ele­mentów. Powiększy się tym samym metraż dom­ku I rozszerzy się jego program użytkowy. Uni­kajmy jednak powiększania ciężaru i powierzch­ni samych płyt. W przeciwnym wypadku wystąpić mogą trudności przy samym montażu. Odejdźmy teraz od domków prostopadłościen- nych, trochę pudełkowych, w stronę rozwiązań bardziej oryginalnych zarówno pod względem kompozycji przestrzennej, jak i konstrukcji. Rozpocznijmy od bardzo pomysłowej koncepcji, która zrobiła ostatnio dużą karierę w całej „lek­kiej” architekturze Europy, Oczywiście będziemy starali się koncepcje te dostosować do naszych działkowych warunków.

WSZYSTKIM ZNANE

Wszystkim za­pewne znane są wypadki przenoszenia terenów działkowych. Otrzymuje się wtedy rekompensatę w postaci nowej działki w terenie surowym, aledokonane już Inwestycje niestety przepadają. Posiadacze domków typu wielkopłytowego tracą jednak wielekroć mniej niż na przykład właści­ciele „szkieletowców” lub „murowańców”.. Do­mek z elementów można bowiem łatwo rozmon­tować i ustawić drugi raz na nowym miejscu.Cała operacja wraz z przewiezieniem trwać bę­dzie zaledwie kilka godzin.Zasadę budowania z gotowych, uprzednio przy­gotowanych elementów omówiliśmy na przykła­dzie minimalnego domku o powierzchni 6 m.

PROCES BUDOWANIA

Długość ich musi być przynajmniej dwukrotnie większa od grubości zbijanych ze sobą płyt. Aby wszystko „zagrało”, przy ostatecznym montażu niezbędna jest jak największa precyzja. Jeśli nie uda nam się osiąg­nąć należytego stopnia dokładności albo zasto­sujemy wilgotne drewno, które wyschnie na słoń­cu, wtedy między poszczególnymi elementami powstać mogą szpary. Należy je czym prędzej zatkać „systemem gospodarczym”. Ostatnią czyn­nością będzie staranne pomalowanie ścian la­kierem kolorowym lub przezroczystym i domek gotów. Obok uproszczenia samego procesu budowania jest jeszcze jeden argument przemawiający za * takimi wielkopłytowymi domkami.

PRZED PRACĄ

Przed pracq na działce powinniśmy uprzednio dokonać wstępnej obróbki materiałów, korzysta­jąc najlepiej ze sprzętu mechanicznego. Chodzi tu o przycięcie piłą tarczową kompletów desko­wań zewnętrznych i wewnętrznych, ukrytych we­wnątrz elementów konstrukcyjnych oraz płyt izo­lacyjnych. Po wygładzeniu i ponumerowaniu tak przygotowanych kompletów paczkujemy je i do­piero wtedy rozpoczynamy „budowę”. Wszystkie późniejsze działania — wykonanie poszczegól­nych płyt oraz montaż całości — odbywają się za pomocą tak zwanych wiązań „amerykańskich”, to znaczy na gwoździe. Tam, gdzie wystąpią ryt­miczne powtarzające się układy gwoździ, powin­niśmy dbać o równe odstępy między nimi. Przy zestawianiu domku trzeba się posługiwać gwoź­dziami wielokaiibrowymi.

PŁYTA PODŁOGOWA Z DESEK

Płyta podłogowa z desek 25 mm przybitych do ramy z bali 8X10 cm zaimpregnowana karbolineum. Płyty bocz­ne \ tylna z desek 20 mm łączonych do czoła lub na na* kładkę przybitych do rusztu z* łat 5X5 cm. Płyta dachowa z desek 20 mm bitych do czoła na ruszcie z łat 5X6 cm. Pokrycie z podwójnej warstwy papy. ściana frontowa — rama z łat 5X5 cm z osadzonym oknem i drzwiami. Łączenie elementów na gwoździe lub śruby. Wykończe­nie wewnętrzne ścian można wykonać przez przybicie płyt spilśnionych, paździerzowych, sklejki lub cienkich dese* czek. Domek może być w kolorze naturalnym drewna po­kryty lakierem nitro lub matowany na kolor farbą olejną zależnie od gustu jego właściciela.

ELEMENTY ŚCIAN

Opis pod rysunkiem wyjaśnia w zupełności za­równo bryłę domku, jak i konstrukcję każdego z sześciu elementów płytowych. Warto jednak urupełnić te dane omówieniem technologii i or­ganizacji pracy.Elementy ścian — jak już stwierdziliśmy – wykonuje się na ziemi, wokół płyty podłogowej, którq zbijamy od razu na podniesieniu z cegieł w miejscu lokalizacji domku. Cała budowa wy­gada więc jak rozłożone wielkie pudełko i zaj­muje niebagatelnq powierzchnię działki. Ponad­to przewidzieć powinniśmy wygodne obejście wokół płyt nie mówiqc już o elemencie dachu, który wykonujemy opodal. Aby więc zapewnić sobie pełnq swobodę, budowę rozpoczqć trzeba albo na wiosnę, przed pracami polowymi, albo zaraz po zebraniu plonów.

KONCEPCJA TECHNICZNA

Oczywiście nic takiego nam nie zagraża, wystqpiq wielkie płyty, będzie ich nawet aż sześć, ale „fabryka” tych płyt znajdzie się na działce, tuż obok miejsca, na którym sta­nie domek, a przy ustawianiu na pewno obej­dzie się bez dźwigów. Koncepcja techniczna, którq zaprezentujemy, zmierza do zupełnego uproszczenia montażu domku. Montaż ten przy konstrukcji płytowej nie będzie trwał nawet go­dziny . Oczywiście samych płyt nie wy­konuje się tak błyskawicznie i wymaga to już pewnej koncentracji sił i środków. Bardzo ułatwia pracę to, że płyty wykonujemy na ziemi ł dopiero potem je montujemy.

KILKA KŁÓDEK

Dwie albo cztery kłódki i możemy spać spokojnie. Z tymi włamywaczami może jest i od­robina przesady, w każdym razie okiennica po* winna wystarczyć, ale dla drewnianego tarasu takie podniesienie na okres zimy ] roztopów oznacza przedłużenie jego żywotności przynaj­mniej o kilka sezonów. Taka pionowa pozycja pod wysuniętym okapem domku stanowi dla ta* rasu idealne schronienie. Następny przykład wprowadza na naszq działkę powiew rewolucji budowlanej. Oto budować bę­dziemy domek metodq wielkopłytowq. Mógłby się ktoś przerazić, że do zmontowania naszego malutkiego domku wprowadzimy na działkę dźwigi, wywrotki itd.

TARAS

Jakże często spotykamy obła­dowanych jak wielbłądy strachłiwców, którty każ­dorazowo wynoszą i przynoszą na działkę 3/4 swego ogrodowego dobytku. Odtąd koniec stra­chu i koniec noszenia. Nasz domek stanie się sejfem jak forteca, nie do sforsowania, o wyna­jęcie którego ubiegać się będą co znakomitsze szwajcarskie banki, aby złożyć w nim swoje naj- wartościowe walory. Jak doszło do takiej re­welacyjnej obronności naszego domku? Otóż taras okazał się identyczną płaszczyzną (2,10X X3,00 m) jak ściana wejściowa . Opusz­czając działkę na dłużej, po zamknięciu okna i drzwi przesuwamy płytę tarasu o 1 metr, po czym podnosimy ją do pozycji pionowej zakrywajqc w ten sposób całq płaszczyznę ściany wejściowej.

error: Content is protected !!